Serwis cz. 6 – mam nadzieję, że ostatnia

Marzec 29th, 2010

serwisNapiszę szczerze – łatwo i przyjemnie nie było. Jak wspominałem mój Mac miał wymienioną płytę główną (nie chciano mi jakoś dokładnie powiedzieć co się stało – może sami nie wiedzieli i dla świętego spokoju wymienili całe bebechy).

Po raz pierwszy moja wiara w cudowność maków lekko się zachwiała. Jednak teraz na spokojnie pisząc muszę zdać sobie sprawę, że to nie Apple jako takie dało ciała, a Cortland przed którym Maciej tak mnie przestrzegał.

Zastanawiacie się dlaczego? Myślę, że odpowiedzią będzie lektura mej serwisowej sagi (1, 2, 3, 4, 5), której finałem jest poniższy wpis.

Dodam tylko, że gdy po wymianie płyty odebrałem komputer z serwisu okazało się (oczywiście jak już dojechałem do domu), że nie działa usypianie klapą i czytnik baterii (tak przy okazji – są spięte ponoć jednym kabelkiem). To znów wymagało 2 wizyt w serwisie.

Reasumując:

  • wszystko działa!!!!!
  • zabrało to w sumie ponad miesiąc (!)
  • pracownicy Cortlandu poznańskiego są z pewnością mili, ale czy kompetentni… cóż…
  • dowiedziałem się, że usypianie komputera klapką działa na zasadzie magnesu, który “wie” kiedy komputer zostaje zamknięty. Sam ten magnes jest spięty z czytnikiem baterii (wymiana jednego kabelka naprawiła obie bolączki)
  • wyszło kilka rzeczy związanych z konfiguracją, które z pewnością posłużą mi do publikacji następnych postów

finishline

PS. Po dłuuugich bojach z kablówką udało im się w końcu podciągnąć “normalny” internet do naszej kamienicy. Już wkrótce 7MB pozwoli mi na kilka ciekawych rzeczy :-)




Dodaj komentarz